Dokument lokacyjny wsi Ochotnica – pismo kancelarii królewskiej z dnia 20 marca 1416 roku

Dokument lokacyjny wsi Ochotnica został wystawiony przez Kancelarię Królewską Władysława Jagiełły dnia 20 marca 1416 roku. Dokument (odpis oryginału) został odnaleziony roku w Archiwum Akt Dawnych przy ulicy Siennej w Krakowie. Odnalazł go w 1967 wówczas doktorant Stanisław Czajka, ochotniczanin, badacz i autor późniejszej monografii Ochotnicy.

Pismo z kancelarii królewskiej zostało przełożone z łaciny przez samego dr Czajkę. Poniżej pełna treść dokumentu:

 

Król Władysław Jagiełło pozwala lokować wieś wołoską Ochodnicza Dawidowi Wołochowi i nadaje mu w niej sołectwo.

W imię Pana amen. Dla wiecznej pamięci. Modne ominiemy kłopoty nadarzające się i wątpliwości liczne w wielu sprawach, jeśli uwierzytelnimy czyny naszego wieku i uwiecznimy na piśmie z wypisaniem świadków.

Przeto my, Władysław z łaski Bożej król Polski, także Ziemi Krakowskiej, Sandomierskiej, Sieradzkiej, Łęczyckiej, Kujawskiej i Litwy książę najwyższy, Pomorza i Prus Pan i Dziedzic oznajmujemy komu należy wszystkim obecnym i przyszłym czytającym ten dokument, ze ma się nadanie, którym to sposobem pragniemy przywrócić do używalności niezagospodarowane tereny naszego Królestwa i dochód z nich szczęśliwie powiększyć, zgodnie z prawem z pilności i rozsądku dla Dawida Wołocha, naszego wiernego, dajemy, potwierdzamy i chętnie udzielamy wiele uprawnień jako sołectwo w wiosce naszej Ochodnicza w Ziemi Krakowskiej i w powiecie sądeckim położone, zostaje nadane od nas z wysokiej dobrotliwości wieczyście i na zawsze. Tak jednak, że to sołectwo winien ulokować dla ludzi na lepsze zamieszkiwanie. Z tej racji dla tego sołectwa dwa łany, karczmę i młyn wyznaczamy wolnymi od świadczeń i zatwierdzany na wieczne posiadanie.

Zezwalamy ponadto temu sołtysowi na wolne prawo polowania i łowienia zwierząt dzikich w obwodzie wyżej wymienionej Ochodniczy. Na takim warunku dołożonym i dodanym, że czwarta część złowionej zwierzyny nam czy staroście naszemu czorsztyńskiemu zawsze będzie zobowiązany oddawać. Także wyżej wymieniony sołtys będzie miał prawo łowienia ryb w rzece Ochodnicza, od której i nazwa wsi ma pochodzić. Także owe warunki dodawszy i szczególnie wyraziwszy, że którykolwiek z kmieci czy mieszkaniec wsi wyżej wymienionej posiadając stada owiec czy kóz powinien uiścić około św. Marcina z tej racji daninę trzech baranów lub kóz i trzy wielkie sery od stu owiec bądź kóz. Kto zaś nie będzie posiadał trzód bydła i owiec ten zapłaci 6 gr. czynszu rocznie około św. Marcina. Z tego natomiast czynszu szósta część będzie pobierał urzędujący sołtys. Oprócz tego na św. Wojciecha każdy mieszkaniec wymienionej wsi posiadający stada owiec bądź kóz da sołtysowi małą kózkę lub baranka. Gdyby któryś z mieszkańców nie miał baranka lub kózki, ten w zamian będzie winien prace trzech dni w roku na każde żądanie wymienionego sołtysa. Również o tym nie zapomniawszy, że jeśli sołtys wymienionej wsi powołany będzie do jakiejkolwiek wyprawy wojennej, wtedy uczestniczyć w niej musi na koniu uzbrojony w łuk, bądź w zamian da naszemu staroście czorsztyńskiemu konia wartości 5 grzywien.

Natomiast pospólstwo kmieci i innych mieszkańców wsi jest zobowiązane dostarczyć na wyprawę wojenną daninę dwunastu serów dużych bądź kwotę pieniężna tej wartości urzędującemu w tym czasie staroście naszemu czorsztyńskiemu. Gdyby zaś starosta zmuszony był bronić zagrożonego grodu, wtenczas wszyscy Wołosi i mieszkańcy wyżej wymienionej wsi musza przyjść jemu z pomocą dostarczając do zamku posiłków.

Ponadto uwalniamy i na wiecznie czynimy wolnymi mieszkańców wyżej wymienionej wsi i sołtysa od wszelkiej władzy sądowniczej i zwierzchności wszystkich naszego Królestwa wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów, podsędków, woźnych i ich urzędników. Wobec nich nie mogą być nigdy w sprawach tak małych jak i wielkich pozywani ani mają odpowiadać, lecz tylko kmiecie wyżej wymienionej wsi wobec sołtysa, sołtys zaś wobec starosty grodu czorsztyńskiego odpowiadać maja zgodnie z prawem średzkim.

Na świadectwo tego pisma pieczęć nasza jest przywieszona. Działo się i datowano w Krakowie w piątek po niedzieli suchej w roku 1416 w obecności tamże wielebnego Krystyna ojca pana Wojciecha biskupa krakowskiego i kanclerza Królestwa Polskiego, także dostojników Krystyna z Ostrowa kasztelana i starosty krakowskiego, Jana z Tarnowa krakowskiego, Mikołaja z Michałowicz z Sandomierskiego, Jana ze Szczekocin z Lubelskiego, Krystyna z Kozigłów z Sądeckiego, kasztelanów jak i innych bardzo licznych wiarygodnych dygnitarzy. Dano przez czcigodnego pana Dunina w siedzibie apostolskiego pronotariusza, dziekana krakowskiego i przełożonego kościoła św. Floriana, kanonika kościołów Krakowa, Gniezna, Krynicy, w Królestwie Polski wicekanclerza przez nas wybranego. Do wiadomości tego pana wicekanclerza Królestwa Polskiego.

 

Pieczęcie        

 

.